Teksty

List do senatorów w sprawie krzyży

4 lutego 2010 pojawiła się na portalu Onet wiadomość: „Obrona krzyża. PiS: to powinna być ostra riposta”. Traktuje ona o uchwale w sprawie poszanowania krzyża autorstwa Łukasza Abgarowicza (PO) i Marka Rockiego (PO). Jako, że za przyjęciem uchwały opowiedziało się aż 54 senatorów (tylko 3 osoby były przeciw), list ten powinienem kierować do wszystkich senatorów. Kieruję go jednak głównie do autorów przyjętej uchwały.

Panowie senatorowie. Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka odnosił się udo konkretnej sprawy. Prawa człowieka, na których opiera się wyrok jednak już nie. Są to prawa jakie mają przysługiwać każdej jednostce. Uchwała broniąca krzyża jako symbolu, który musi być narzucony, jest nawoływaniem do łamania tych praw!

Wbrew temu co Panowie napisaliście, krzyż jaki wisi w polskich szkołach i urzędach, to krzyż katolicki.  Inne nurty chrześcijaństwa np. prawosławny, mają za swój symbol inny krzyż. Są też chrześcijanie w ogóle nie używający symbolu krzyża.

Jak chrześcijaństwo (w Polsce katolicyzm) przyniosło Europie poszanowanie praw jednostki, zasady równości, wolności i tolerancji, pokazuje historia. Czy pisząc o tym co przyniosło Europie chrześcijaństwo, myśleli Panowie o krucjatach i sądach inkwizycyjnych? Może o ofiarach chrześcijańskiej „tolerancji” i „wolności” takich jak Kazimierz Łyszczyński? W dwudziestym wieku w państwach, w których panował chrześcijański klerykalizm, panował też terror. Czy pisząc o tym, jakie poszanowanie wolności i tolerancję przyniosło Europie chrześcijaństwo mieli Panowie na myśli obozy zagłady takie jak Jasenovac, Krapje, Kozara, które miały w Chorwacji przyczynić się do „nawrócenia” społeczeństwa na katolicyzm? A może reżim księdza Tiso?

Wreszcie – czy zastanowili się Panowie nad tym czym skutkuje wszechobecne utożsamianie państwa z katolicyzmem poprzez m.in. właśnie wieszania w państwowych instytucjach krzyży obok godła?

Krzyż w państwowej instytucji, wiszący w centralnym miejscu, tuż obok godła mówi społeczeństwu, że państwo jest katolickie (czego w Konstytucji nie ma), że jest zawłaszczone (a za tym jego instytucje) przez jedną konkretną grupę wyznaniową. Sugeruje to w końcu, że katolicyzm jest obligatoryjnym składnikiem polskości. Owoce tej symbolicznej agresji i innych takich działań propagandowych są odczuwalne dość negatywnie przez ludzi takich jak ja – niekatolików. Często to właśnie powołując się na krzyż wiszący obok godła, katolicy wypowiadają np. do ateistów słowa „won z tego kraju”.

Krzyż w publicznej instytucji wiszący obok godła przeczy tolerancji, wolności, poszanowaniu praw jednostki. Szerzy bowiem podziały i odbiera tożsamość choćby wspomnianym ateistom. Sprawia, że Polak zaczyna się czuć we własnym kraju jak gość i to niemile widziany!

Piszecie Panowie o czasach komunizmu. Popatrzcie co Kościół czyni dziś! Szerzy nienawiść, podziały, sieje oszczerstwa. Z tego co głosi Kościół mogę się dowiedzieć np. że jestem żądnym krwi komunistą, stworzeniem niezdolnym do miłości, człowiekiem bez zasad, wrogiem Polski itd. Gdyby musieli Panowie ukrywać swoją publicystykę pod pseudonimem – „by obrońcy wartości chrześcijańskich” swoich agresywnych słów nie zmienili w praktykę, wtedy może byście zrozumieli jakie owoce działań Kościoła dźwiga ten kraj.

Piszecie Panowie, że brak krzyża w szkole państwowej, urzędzie, uderza w dumę narodową. Zawłaszczanie ponoć demokratycznego państwa, przez jedną grupę wyznaniową, dominacja jednego wyznania i wszystko to co ono za sobą niesie czy wreszcie zajmowanie się parlamentarzystów takimi uchwałami zamiast konstruktywną polityką – jest dla Polski nie dumą, a wstydem!

A może są Panowie w pełni świadomi tego co robi Kościół, media katolickie, czym skutkuje krzyż obok godła i jak traktowane są tu osoby takie jak ja? Może świadomie chcecie kosztem innych przypodobać się za pomocą populistycznych haseł katolickiej części społeczeństwa czy Kościołowi?

—–

Wysłano 4 lutego 2010 na adres senat@nw.senat.gov.pl oraz na adresy wymienionych senatorów.

<< Wróć do poprzedniej strony