Teksty

Moralność i religia

W wielu komentarzach (nie tylko na tym blogu) pojawiło się stwierdzenie, że zasady moralne zostały człowiekowi dane przez boga i są przekazywane przez religię. Czy są jednak powody, aby w to wierzyć?

Na pierwszy rzut oka widać, że stwierdzenie to jest oczywiście fałszywe i może wynikać z niewiedzy… o teorii ewolucji chociażby lub nieznajomości złożonych zachowań wśród naczelnych. Aby więc zrozumieć ten problem przyjrzyjmy się bliżej np. szympansowi karłowatemu (Pan paniscus), o którym już chyba wspominałem. Otóż małpy te, podobnie jak ich znani kuzyni, szympansy zwyczajne, potrafią tworzyć hierarchiczne stada, których członkowie wykazują różnorakie formy kontaktów interpersonalnych, jak np. okazywanie troski, współczucia, pomocy.

Te i wiele innych przykładów altruizmu, każą nam się więc zastanowić, czy religie mają prawo uzurpować sobie wyłączność w przekazywaniu zasad i przypisywać sobie ich szerzenie. Istnieje wiele nieprawdziwych przekonań (zwłaszcza w krajach o wysokim procencie ludzi wierzących - oczywiście, w tym w Polsce), że ludzie nie wyznający żadnej z religii (a zwłaszcza ich religii) są wypaczeni moralnie, a czasami wręcz intelektualnie, co oczywiście nie pokrywa się z prawdą. Jeśli więc zachowania i zasady, będące wynikiem ewolucji u szympansów pozwalają im tworzyć złożone społeczności, dlaczego więc ich kuzyn - człowiek - nie mógł wyewoluować na tych zasadach?

Faktem jest, że zachowania altruistyczne są faworyzowane przez dobór naturalny, nie wiemy jednak dlaczego. Wiemy, że nie wynika to z działalności jakiejkolwiek religii - wręcz przeciwnie. Religia często motywuje do agresji i innych złych zachowań. Jeśli moralność, która w nas wyewoluowała leży w ludzkiej naturze, to prawdy głoszone przez kościoły nie są niczym nowym i mogą być zbędne, jeśli są niewłaściwie przekazywane - mogą być także niebezpieczne.

<< Wróć do poprzedniej strony