Teksty

O równym traktowaniu

Znów dziś usłyszałem zdanie o ateizmie, jako o wierze w nieistnienie Boga. Ba, zdanie! Cały referat! A wydawałoby się, że mój rozmówca to rozsądny człowiek. Nie mam już sił tłumaczyć. Dobrze, wygraliście, niech Wam będzie! Ateizm JEST religią! Oczywiście, zdajecie sobie sprawę, że odtąd już Wasze życie nie będzie takie samo? No, niestety, trzeba [...] Czytaj dalej

Trzy promile

Daj kurze grzędę, Powie: „Wyżej siędę!” Przyznaję, że dziś zachowam się jak ta kura. Rząd chce wprowadzić dobrowolny odpis 0,3% podatku na działalność Kościoła i innych związków wyznaniowych, w zamian za zlikwidowanie Funduszu Kościelnego. Tym, którzy nie pamiętają, przypominam, że nie mam związków z żadną religią, tak więc każdy krok ku [...] Czytaj dalej

Dzień z życia ateisty

Jak to człowiek mało wie sam o sobie… Czy wiecie, że ja niedawno dopiero dowiedziałem się, jaki jest mój plan dnia? Wyczytałem to w Internecie – dobra rzecz ten Internet, bo gdyby nie on, w ogóle nie dowiedziałbym się, jak żyję. Okazuje się bowiem, że niektórzy ludzie wiedzą to lepiej ode mnie! No cóż, skoro wiedzą lepiej, to nie wypada się z nimi [...] Czytaj dalej

Jak zostałem ateistą

Napisanie tego posta wymagało ode mnie odwagi. Odwagi, by spojrzeć w siebie i przyznać się samemu przed sobą, do rzeczy, które wolałbym, przemilczeć. Przeczytanie go wymaga odwagi nie mniejszej. Żeby nie było, że nie ostrzegałem. Na początku nic nie rozumiałem. Trudno wymagać od małego chłopca, żeby rozumiał cokolwiek z polityki, a tym właśnie [...] Czytaj dalej

Komu bije dzwon?

Czy ktoś jeszcze wierzy w chmurniki? To takie duchy, sprowadzające deszcz. Ponoć bały się dźwięku dzwonu. Dlatego w każdej wiosce pierwszą rzeczą, jaka parafianie fundowali kościołowi, był dzwon. Chmurniki były bowiem bardzo złośliwe i często ściągały nad chłopskie pola ciemne nimbusy – akurat przed żniwami… Przesądy znikły, rozmyły się… Ludzie [...] Czytaj dalej